22

sierpień
26

Używam, ale się nie zaciągam, czyli jak pisać o IK korzystając z AI…

Redakcja Projekt IK

Inne artykuły

Klucz przypięty do karty, czyli jak NIK sprawdziła, jak pilnuje się elektrowni, torów i wodociągu

Jeden z ośmiu skontrolowanych operatorów usług kluczowych wdrożył uwierzytelnianie dwuskładnikowe do wejścia do serwerowni OT. Obejmowało kartę i klucz, dwa elementy, które

Używam, ale się nie zaciągam, czyli jak pisać o IK korzystając z AI…

Od kilku dni wyjątkowo modne jest cytować pewien raport i szydzić z autorki. Przy okazji dostało się całemu środowisku naukowemu, a domorośli

Rosyjskie działania hybrydowe w Europie: podsumowanie raportu CRS i rekomendacji dla Kongresu

Raport, o którym mowa w tytule to Russian Hybrid Warfare Activities in Europe: Considerations for Congress. Opracowała go CRS (Congressional Research Service), czyli agencja

Efekt domina: jak jedna ustawa zmieniła 26 innych

Ustawa z 29 maja 2026 r. formalnie nowelizuje ustawę o zarządzaniu kryzysowym. W praktyce to jednak dużo szersza operacja. Ustawodawca musiał wpleść nowe

Używam, ale się nie zaciągam, czyli jak pisać o IK korzystając z AI…

Od kilku dni wyjątkowo modne jest cytować pewien raport i szydzić z autorki. Przy okazji dostało się całemu środowisku naukowemu, a domorośli eksperci od wszystkiego nagrywają rolki na temat własnej zajebistości w konfrontacji z niesławnym raportem. Można by pomyśleć, że kopanie leżącego to nasz narodowy sport. Papier przyjmie wszystko. Internet jeszcze więcej. Istnieje też szansa, że pewne określenia wejdą na jakiś czas do potocznej polszczyzny. Raport pobrałam zanim go usunęli i nie zamierzam mu robić wiwisekcji. Zamierzam jednak zastanowić się nad tym, na ile można sensownie pisać o infrastrukturze krytycznej używając AI, a jednocześnie nie narazić się na śmieszność i memiczność.

Można, ale warto pamiętać o kilku złotych zasadach.

Po pierwsze, AI jest leniwa. Jeśli nie nakażesz jej wprost, nie skorzysta z nowelizacji ustawy o ZK, tylko z jej omówienia. Nawet jeśli skorzysta z ustawy o ZK, nie ma gwarancji, że to będzie aktualna ustawa. Nie ma także gwarancji, że będzie wiedziała, czy ustawa obowiązuje czy nie. Jak nie sprawdzisz, to możesz się zdziwić. Jak nie napiszesz bardzo precyzyjnego prompta, bo możesz się zdziwić jeszcze bardziej.

Po drugie, AI nie zna aktualnej listy sektorów IK. Dopóki jej sam nie uświadomisz, będzie błądzić. Coś jej dzwoni, że energetyka i transport, czasami wodociągi, ale o pozostałych zapomina. Albo nie wspomina. Miewa dość egzotyczne pomysły i nagle się dowiadujesz, że szkolnictwo wyższe to sektor krytyczny… Taaa, chciałabym.

Po trzecie, AI nie lubi się przemęczać. Twoje zapytanie  sprawdzi tam, gdzie najprościej sprawdzić, a często jak nie wie, to sobie zgadnie lub dopowie. Przykład z  naszego podwórka? AI wie, że dokonaliśmy transpozycji dyrektywy CER, więc skoro dokonaliśmy transpozycji, to na pewno mamy już wykaz podmiotów krytycznych, bo dyrektywa CER zakłada, że zostaną wyłonione do 17 lipca 2026 r. Bo tak jej wyszło z lektury dyrektywy CER, a nie wpadła na to, żeby sprawdzić terminy wynikające z UZK i całą logikę wyłaniania podmiotów kluczowych w RP… Dla dociekliwych: nie mamy jeszcze wyłonionych podmiotów krytycznych.

Po czwarte, AI kocha kalki, tym samym nie zdziw się, że artykuł wygląda jak z translatora. Polszczyzna jest piękna i subtelna. Nie mamy już co prawda czasów zaprzeszłych, ale wciąż pewne określenia, które brzmią fajnie po angielsku nie brzmią fajnie po dosłownym przetłumaczeniu na polski. I nagle czytasz, że „ataki uszkodziły tory” bo attacks damaged rail lines.

Po piąte, AI lubi zabawy z językiem, ale nie takie o jakich pomyśleliście teraz. Jeśli w pewnych kręgach sprawne posługiwanie się neologizmami może dodać punktów do prestiżu, to AI jeszcze dobrze nie umie w neologizmy, ale bardzo się stara. Spotkałam więc zbrojenia migracji, ustawę cerową, czy ambiguity strategicznej. Ale to nie jest najgorsze. Jeśli choć trochę znasz się na temacie, to sobie poprawisz sam i nie będzie wstydu. Spróbuj sensownie pogadać o progach istotności skutku zakłócającego. Moja ulubiona wersja to: próg skutkowości zakłócającej. Sprawdzaj, sprawdzaj, sprawdzaj. Bo kontrola jest najwyższą formą zaufania. Czy jakoś tak…

Po szóste, AI niestety zadowala się byle czym. Jeśli przeczytała u kogoś, że dyrektywa CER to rewolucja w budowaniu odporności IK, to będzie się tego określenia trzymać jak pijany płotu i wplecie ci to w absolutnie każdy akapit. Nie daj Boże jak trafi na pojęcie odporności społecznej; będzie ją budować w każdym zdaniu na różne sposoby… Tak, kałuża też nosi pozory głębi, a zajeżdżanie tej samej kobyły ma w literaturze bogatą tradycję, ale ileż można…

Po siódme, AI nie jest jak Salomon, naleje z pustego. Uwielbia wymyślać sabotaże na IK, wyolbrzymiać ich liczbę i zakłada, że nie sprawdzę. Czasem mam wrażenie, że AI jest lekko poirytowana, gdy ją przyłapie na nalewaniu z pustego, ale musi utrzymać firmowy uśmiech, bo tak ją nauczyli na szkoleniu z relacji z klientami, a najchętniej by mi powiedziała: nie interesuj się bo kociej mordki dostaniesz…

Po ósme, ma alergię na krótkie zdania. Naczytała się Marcela Prousta i szpanuje. Buduje zdania na pół strony, wielokrotnie złożone i zwyczajnie za długie. Najgorsze, że niewiele z nich wynika.  Jeśli nie dostanie wyraźnego polecenia, dostaniesz coś, co się może co najwyżej przyśnić jako koszmar korektorowi. Jeśli ten zawód jeszcze istnieje…

Po dziewiąte, AI jest jak zakochany mężczyzna. Albo akwizytor. Powie wszystko, co chcesz usłyszeć, nawet jeśli nie masz racji. Chcesz udowodnić, że znowelizowana ustawa o zarządzaniu kryzysowym dokonuje transpozycji dyrektywy CER w 100%? Oczywiście! Dostaniesz 10 bardzo sensownych argumentów. Argumenty przeciw tej tezie AI grzecznie przemilczy, żeby nie psuć Ci humoru. Ktoś ją nauczył, że niegrzecznie jest zauważyć, że król jest nagi.

Po dziesiąte, jest jak praktykant, który owszem – ma swoje dobre dni, ma wzloty i upadki, ale niestety robi absolutnie koszmarne błędy i musisz mu wciąż patrzyć na ręce. Potrzebujesz w życiu adrenaliny? Zacznij mówić ludziom, co o nich myślisz, powiedź ekspedientce, że nie może być winna grosika, albo zacznij jeździć tramwajem na gapę… Cokolwiek tu wpiszesz, to będzie lepsze na podniesienie poziomu adrenaliny niż pełne zawierzenie AI…