Raport, o którym mowa w tytule to Russian Hybrid Warfare Activities in Europe: Considerations for Congress. Opracowała go CRS (Congressional Research Service), czyli agencja badawcza działająca od 1914 r. przy Bibliotece Kongresu USA. CRS przygotowuje analizy wyłącznie na potrzeby członków i komisji Kongresu, dostarcza im dokumenty oparte o fakty oraz przedstawia opcje do rozważenia. Co ważne, nie formułuje własnych rekomendacji politycznych. Autorami opracowania, które dziś biorę na tapet są Andrew S. Bowen (koordynator, analityk ds. Rosji i Europy), Sarah E. Garding (analityczka ds. Europy), Derek E. Mix (specjalista ds. Europy) i Catherine A. Theohary (specjalistka ds. polityki bezpieczeństwa narodowego, cyber i operacji informacyjnych).
Kontekst i skala zjawiska
Od pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 r. analitycy i rządzący podkreślają rosnące zagrożenie hybrydowe ze strony Rosji. W listopadzie 2025 r. Kaja Kallas, Wysoka Przedstawiciel UE ds. Zagranicznych i Polityki Bezpieczeństwa, stwierdziła, że rosyjskie działania hybrydowe w Europie stają się coraz bardziej bezczelne, i nazwała je terroryzmem sponsorowanym przez państwo. Ursula von der Leyen mówiła miesiąc wcześniej o spójnej i eskalującej kampanii, która ma zdestabilizować obywateli, wystawić na próbę determinację Unii, podzielić ją i osłabić wsparcie dla Ukrainy. Dodała: „To jest wojna hybrydowa i musimy potraktować to bardzo poważnie”.
W marcu 2026 r. gen. Alexus G. Grynkewich, dowódca U.S. European Command i naczelny dowódca sił sojuszniczych NATO w Europie, zeznawał przed Senacką Komisją Sił Zbrojnych. Mówił, że Stany Zjednoczone widzą całkiem sporo tego, co nazywają rosyjską aktywnością hybrydową lub asymetryczną, zarówno w postaci operacji informacyjnych, jak i sabotażu, ze szczególnym nasileniem incydentów w ostatnich miesiącach w krajach bałtyckich i w Polsce. Dyrektor GCHQ (Government Communications Headquarters, brytyjskiej agencji wywiadu elektronicznego, bezpieczeństwa i cyberbezpieczeństwa), Anne Keast-Butler mówiła w maju 2026 r., że Rosja eskaluje codzienną działalność hybrydową wobec Wielkiej Brytanii i Europy, od dna morskiego po cyberprzestrzeń, celując w infrastrukturę krytyczną, procesy demokratyczne, łańcuchy dostaw i zaufanie publiczne.
Skala ataków rośnie i można to zmierzyć. Jedno z badań (Charlie Edwards, Nate Seidenstein, The Scale of Russian Sabotage Operations Against Europe’s Critical Infrastructure, International Institute for Strategic Studies, sierpień 2025) mówi o czterokrotnym wzroście liczby ataków hybrydowych w Europie między 2023 a 2024 rokiem. Inna analiza, (oparta m.in. na danych Barta Schuurmana zestawionych w Harvard Dataverse 2024 oraz na bazie Armed Conflict Location and Event Data Project), zidentyfikowała co najmniej 151 incydentów przypisywanych Rosji od lutego 2022 do marca 2026 r. Rosyjski rząd rutynowo zaprzecza odpowiedzialności, co zresztą jest wpisane w samą logikę takich działań. Pisałam o tym nie raz.
Czym jest wojna hybrydowa?
Czytelnicy tego portalu zapewne są już z tymi definicjami zaznajomieni, ale zawsze jest szansa, że znajdzie się tu ktoś, kto takiego uporządkowania potrzebuje. Termin wprowadził do amerykańskiego dyskursu wojskowego generał James Mattis na Forum 2005, opisując połączenie form konwencjonalnych, nieregularnych, terrorystycznych i kryminalnych. Rozwinął go analityk Frank Hoffman w raporcie z 2007 roku. Nie ma jednej uzgodnionej definicji. Amerykańska doktryna wojskowa (Joint Publication 1 vol.1) traktuje to jako formę wojny nieregularnej, prowadzonej przez środki pośrednie i trudne do przypisania, samodzielnie albo równolegle z konfliktem konwencjonalnym. NATO definiuje zagrożenia hybrydowe jako połączenie środków wojskowych i niewojskowych, jawnych i ukrytych, w tym dezinformacji, cyberataków, presji ekonomicznej i użycia sił nieregularnych. Celem jest zatarcie granicy między wojną a pokojem i zasianie wątpliwości w społeczeństwach.
Raport wskazuje cztery wspólne cechy takich działań:
Elastyczność. Obserwatorzy uznają działania hybrydowe za elastyczne i łatwo adaptowalne do każdej sytuacji czy warunków. Taktyki tego typu mogą być porzucane lub modyfikowane w zależności od reakcji celu.
Niejednoznaczność przypisania. Utrzymanie pewnego poziomu wiarygodnej zaprzeczalności jest zwykle kluczowym elementem działań hybrydowych. Często celem nie jest jednak pełna zaprzeczalność, lecz zapewnienie takiej niejednoznaczności, która komplikuje zdolność zaatakowanej strony do definitywnego, przekonującego udowodnienia sprawstwa. Autorzy raportu określają to mianem strategicznej niejednoznaczności.
Działania kinetyczne i niekinetyczne. Taktyki hybrydowe obejmują zarówno środki niekinetyczne, na przykład instrumentalizację migracji, jak i bardziej kinetyczne, jak użycie sił nieregularnych czy proxy i sabotaż. W efekcie mogą sięgać od stosunkowo umiarkowanych, jak propaganda i dezinformacja, po skrajne, jak zabójstwa.
Niższa eskalacyjność. Ze względu na niejednoznaczność przypisania oraz zróżnicowany, często ukryty charakter stosowanych środków, wojna hybrydowa jest uznawana za mniej eskalacyjną niż jawne działania wojskowe. Intencjonalnie wykorzystuje lukę eskalacyjną między wojną a pokojem, co ogranicza zdolność celu do odpowiedzi.
Niektórzy obserwatorzy argumentują, że taktyki hybrydowe wcale nie są nowym zjawiskiem i mają długą historię. Rosja ma przy tym inną, dłuższą tradycję konceptualnego ujmowania tego typu konfliktu niż obecne rozumienie zachodnie, a rosyjscy obserwatorzy podchodzą do wojny hybrydowej w sposób całościowy. Ogólnie rzecz biorąc, zdają się traktować ją jako podzbiór szerzej rozumianego przymusu, nie jako nową, odrębną formę konfliktu. Kiedy rosyjscy teoretycy wojskowi w ogóle posługują się terminem gibridnaya voyna, zwykle opisują nim zachodnie zastosowanie taktyk hybrydowych i zmieniającą się naturę wojny, w tym rosnącą rolę technologii i znaczenie środków niewojskowych. Równolegle posługują się też terminami działania aktywne oraz wojna nowej generacji, opisując wiele z tych samych zjawisk.
Rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow powiedział na spotkaniu ministrów G20 w lutym 2025 roku: „Aby walczyć z rywalami, oni, czyli Zachód, używają szerokiego zakresu metod wojny hybrydowej, w tym nielegalnych sankcji, protekcjonizmu, kradzieży suwerennych aktywów, niszczenia infrastruktury krytycznej, machinacji rynkowych i cenowych oraz nadużywania walut rezerwowych. Próbują usprawiedliwiać naruszenia prawa międzynarodowego, w tym ingerencję w wewnętrzne sprawy państw, odwołaniami do porządku opartego na zasadach”.
Kto to robi: służby i proxy
Za tymi działaniami stoją trzy rosyjskie służby. Służba Wywiadu Zagranicznego (SWR), cywilny wywiad zagraniczny, prowadzi pełen zakres operacji wywiadu osobowego, cybernetycznego i informacyjnego. Główny Zarząd Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej (GU, znany szerzej jako GRU), rosyjski wywiad wojskowy jest łączony z sabotażem, zabójstwami i próbami zabójstw. To właśnie GU zachodni analitycy wskazują jako najbardziej agresywną z rosyjskich służb. Federalna Służba Bezpieczeństwa (FSB) skupia się głównie na bezpieczeństwie wewnętrznym, ale rozbudowuje zdolności zagraniczne, zwłaszcza w krajach postsowieckich, i również bywa łączona z zabójstwami przeciwników politycznych Kremla.
Od 2022 roku te służby stały się bardziej agresywne i bardziej kinetyczne w działaniu. Brytyjska wewnętrzna służba bezpieczeństwa MI5 poinformowała w oświadczeniu z października 2024 roku, w wystąpieniu dyrektora generalnego Kena McCalluma, że w latach 2022 do 2024 z Europy wydalono co najmniej 750 rosyjskich dyplomatów i podejrzanych oficerów wywiadu. W odpowiedzi Rosja zaczęła częściej kontraktować zadania na zewnątrz, do przypadkowych osób i grup przestępczości zorganizowanej. Dzięki temu rośnie poziom wiarygodnej zaprzeczalności, bo tacy ludzie mają niewielki bezpośredni związek z Moskwą i bywają traktowani jako jednorazowi agenci. Są jednak zwykle mniej skuteczni od zawodowych oficerów, jakkolwiek to kropla drąży skałę, zwłaszcza w przypadku taktyki wojny hybrydowej.
Rosyjskie taktyki i działania hybrydowe w Europie
Raport wymienia siedem głównych kategorii działań przypisywanych Rosji od 2022 roku.
Sabotaż. Obejmuje uszkadzanie infrastruktury podmorskiej na Bałtyku, ładunki wybuchowe w przesyłkach lotniczych i podpalenia. W 2024 roku GU oskarżono o umieszczenie co najmniej czterech takich pakunków w międzynarodowej sieci frachtu lotniczego. W sierpniu 2026 roku dron z ładunkiem wybuchowym wykryto na lotnisku Lipsk/Halle, kluczowym węźle logistycznym dla wsparcia Ukrainy. Szczególnie mocno raport opisuje sabotaż podmorski, serię incydentów z przecinaniem kabli telekomunikacyjnych i energetycznych na Bałtyku. W kwietniu 2026 roku Wielka Brytania ujawniła operację rosyjskich okrętów podwodnych przypisaną GUGI, czyli Głównemu Zarządowi Badań Głębokomorskich, specjalnej jednostce rosyjskiego wojska zajmującej się mapowaniem infrastruktury podmorskiej. Chodzi między innymi o gazociąg Balticconnector uszkodzony w 2023 roku i kable między Litwą a Szwecją oraz Niemcami a Finlandią, przecięte w listopadzie 2024 roku w ciągu kilku godzin od siebie, co skłoniło niemieckiego ministra obrony Borisa Pistoriusa do stwierdzenia, że nikt nie wierzy w przypadkowość tych zdarzeń. W styczniu 2025 roku NATO uruchomiło w reakcji misję Baltic Sentry.
Zabójstwa. Rosję łączono z otruciem Siergieja Skripala w Wielkiej Brytanii w 2018 roku, zabójstwem Zelimkhana Khangoshviliego w Niemczech w 2019 roku i rosyjskiego dezertera Maksima Kuzminowa w Hiszpanii w 2024 roku, a także z udaremnionymi zamachami na szefa Rheinmetalla Armina Pappergera i działacza praw człowieka Władimira Osiechkina we Francji.
Cyberataki. W kwietniu 2025 roku doszło do cyberataku na norweską zaporę wodną, w wyniku którego otwarto śluzy. W grudniu 2025 roku podobny atak wymierzono w 30 polskich obiektów energetycznych.
Naruszenia przestrzeni powietrznej. Rosja narusza przestrzeń powietrzną państw NATO dronami i myśliwcami, powodując liczne incydenty przy europejskich lotniskach. NATO uruchomiło we wrześniu 2025 roku misję Eastern Sentry.
Zagłuszanie GPS. Od 2022 roku państwa NATO sąsiadujące z Rosją zgłaszają zagłuszanie sygnałów GPS w rejonie Bałtyku i Morza Czarnego.
Ingerencja wyborcza i polityczna. Rosję oskarżano o manipulację informacją, korumpowanie polityków i nielegalne finansowanie kampanii wyborczych we Francji, Niemczech, Polsce, Czarnogórze, Bułgarii i Mołdawii.
Instrumentalizacja migracji. Dokument Komisji Europejskiej z 2024 roku opisał to jako taktykę, w ramach której Rosja i Białoruś sztucznie ułatwiają nielegalne przepływy migracyjne na granicę UE, by destabilizować społeczeństwa i podważać jedność Unii. Od 2021 roku dziesiątki tysięcy migrantów z Bliskiego Wschodu próbowały wejść do UE przez Polskę, Litwę, Łotwę i Finlandię.
Sześć krajów pod lupą
Raport wybrał sześć krajów jako studia przypadków: Polskę, Litwę, Łotwę, Estonię, Rumunię i Bułgarię, wszystkie na wschodniej flance NATO, wszystkie wspierające Ukrainę.
Polska. Rosję oskarżano o ingerencję w wybory prezydenckie w 2025 roku poprzez dezinformację i cyberataki na infrastrukturę krytyczną. Wicepremier Krzysztof Gawkowski mówił przed wyborami o bezprecedensowej rosyjskiej ingerencji w proces wyborczy i ocenił, że GU podwoiło swoją aktywność informacyjną i cybernetyczną wobec Polski względem roku poprzedniego. ABW zatrzymała kilkadziesiąt osób w związku ze szpiegostwem lub sabotażem dla Rosji lub Białorusi, w tym za podpalenie warszawskiego centrum handlowego. 16 listopada 2025 roku doszło do dwóch aktów sabotażu na polskiej sieci kolejowej. Premier Tusk nazwał to „bezprecedensowym aktem sabotażu”.
Państwa bałtyckie. Operacje wpływu mają polaryzować społeczeństwo, przedstawiając kraje bałtyckie jako pozbawione legitymacji i dysfunkcyjne, a NATO i USA jako mocarstwa imperialne. Państwa bałtyckie regularnie doświadczają ataków DDoS na infrastrukturę krytyczną. W marcu 2024 roku szef sztabu Aleksieja Nawalnego został zaatakowany młotkiem w Wilnie, w incydencie ocenionym przez litewski wywiad jako prawdopodobnie zorganizowany przez Rosję. Litewscy urzędnicy podejrzewali też rosyjskie służby o podłożenie urządzeń zapalających na pokładach samolotów transportowych w lipcu 2024 roku. We wrześniu 2025 roku NATO przechwyciło rosyjskie MiG-31 nad Estonią.
Rumunia i Bułgaria. Oba kraje obserwują rosnącą liczbę przypadków zagłuszania GPS na Morzu Czarnym. Rumunia doświadczyła 29 nieautoryzowanych wtargnięć rosyjskich dronów w swoją przestrzeń powietrzną od 2022 roku. W maju 2026 roku dron GERAN-2 uderzył w budynek mieszkalny w Gałaczu, raniąc dwie osoby. W lipcu 2026 roku rumuńskie F-16 strąciły kilka dronów, które naruszyły rumuńską przestrzeń powietrzną. Władze wydaliły też rosyjskiego dyplomatę. W Bukareszcie toczy się sprawa dwóch obywateli Ukrainy oskarżonych o próbę sabotażu firmy kurierskiej Nova Post na zlecenie rosyjskiego wywiadu. Przed kwietniowymi wyborami w Bułgarii w 2026 roku ostrzegano, że kraj jest jednym z najbardziej podatnych na dezinformację w UE, a władze uruchomiły inicjatywę przeciwdziałania tym zagrożeniom.
Opcje dla Kongresu
CRS nie formułuje tu gotowych rekomendacji, tylko zestaw opcji, z których część jest już obowiązującym prawem, a część dopiero czeka na uchwalenie.
Kongres może monitorować rosyjskie operacje hybrydowe oraz politykę amerykańskiej administracji poprzez przesłuchania, działania nadzorcze i raporty, do których składania administracja jest zobowiązana na mocy ustaw. Może też decydować o utrzymaniu, wzmocnieniu lub zmianie sankcji wobec rosyjskich służb, nakładanych dotąd przez Kongres i kolejne administracje amerykańskie na podstawie sekcji 231 ustawy P.L. 115-44 oraz rozporządzeń wykonawczych 13694 i 14024. Już obowiązującym prawem jest ustawa o autoryzacji obronnej na 2026 rok, P.L. 119-60. Jej sekcja 1241 nakazuje ujmowanie w corocznym raporcie o Rosji pełnej listy naruszeń przestrzeni powietrznej NATO wraz z oceną, czy były zamierzone. Sekcja 5160 tworzy przy Sekretarzu Stanu jednostkę CRIF, która ma pilnować, by finansowanie programów przeciwdziałania rosyjskim wpływom faktycznie służyło bezpieczeństwu narodowemu USA. Osobna kwestia to dyplomacja: od 2016 roku kolejne administracje amerykańskie wydaliły ponad 100 rosyjskich dyplomatów i podejrzanych oficerów wywiadu, a media donosiły w 2025 roku o rozmowach administracji Trumpa dotyczących ich powrotu. Kongres może zażądać nadzoru nad tą polityką pod kątem ryzyka kontrwywiadowczego. Wciąż procedowane, jeszcze nieuchwalone, są trzy projekty ustaw. H.R. 3838 nakazałby raport o rosyjskich działaniach na terytorium NATO. H.R. 7632, SHADOW Act, powołałby koordynatora do spraw rozliczalności za wojnę hybrydową. S. 4784 zobowiązywałby Pentagon do informowania Kongresu o działaniach w szarej strefie wobec dowolnego sojusznika NATO. Kongres mógłby też zwrócić się do wspólnoty wywiadowczej o przygotowanie pełnej oceny wywiadowczej, w oryginale nazywanej National Intelligence Estimate, dotyczącej rosyjskich operacji hybrydowych, zarówno w wersji jawnej, jak i niejawnej. Mógłby też ocenić, które narzędzia, prawne, wywiadowcze czy wojskowe, najskuteczniej przeciwdziałają tym zagrożeniom. Samo NATO uruchomiło już w 2025 roku dwie misje odpowiadające na ten problem: Baltic Sentry, chroniącą infrastrukturę podmorską na Bałtyku, oraz Eastern Sentry, wzmacniającą czujność sojuszu na wschodniej flance.
Z całego raportu wyłania się konkretne przesłanie. Skala rosyjskich działań hybrydowych w Europie rośnie szybciej niż mechanizmy, które mają im przeciwdziałać. Utrudnia to sama natura tych działań: rozmyta odpowiedzialność, wykorzystywanie wynajętych pośredników zamiast etatowych oficerów, celowo utrzymywana niejednoznaczność. Trudno o jednoznaczną reakcję, trudno też ocenić, czy dana reakcja w ogóle działa. Kongres ma do dyspozycji kilka niezależnych od siebie narzędzi: nadzór, sankcje, przepisy już zapisane w ustawie o autoryzacji obronnej, kilka projektów ustaw wciąż w toku i wpływ na politykę wobec NATO. Raport CRS nie rozstrzyga, które z nich są najskuteczniejsze, ani czy powinny działać osobno, czy razem. To pytanie pozostaje otwarte i zależy od dalszych decyzji politycznych, w tym od tego, czy priorytetem stanie się twardsza reakcja wywiadowcza i wojskowa, czy raczej wzmacnianie odporności sojuszników na wschodniej flance.
Raport można przeczytać tutaj: https://www.congress.gov/crs-product/R49134