Świńskie łby przed meczetami w Paryżu. Zielona farba na muzeum Holokaustu. Sabotaż samochodów w Niemczech. To nie są przypadkowe akty wandalizmu — to zaplanowane operacje wywiadowcze. I są na to dowody…
W maju 2024 roku Unia Europejska objęła sankcjami rosyjską firmę PR o nazwie Social Design Agency (SDA). Uzasadnienie: prowadzenie operacji wpływu na zlecenie rosyjskiej administracji prezydenckiej. Brzmiało to poważnie, ale pozostawało w dużej mierze abstrakcją. 24 maja 2026 roku dziennikarze z estońskiego portalu Delfi i OCCRP (Organized Crime and Corruption Reporting Project) opublikowali wyniki śledztwa opartego na wycieku dziesiątek wewnętrznych dokumentów i prywatnych czatów pracowników SDA oraz urzędników Kremla. Do publikacji dołączyły m.in. Le Monde i austriacki Profil. To, co ujawniają dokumenty, bezpośrednio dotyka dziedziny, którą śledzi Projekt IK: odporności społeczeństwa na zagrożenia hybrydowe.
Uderzenia kognitywne
W wewnętrznej dokumentacji SDA operacje są konsekwentnie nazywane „cognitive strikes”, czyli uderzeniami kognitywnymi. Termin nie jest przypadkowy. Nie chodzi o atak na serwer czy rurociąg. Chodzi o atak na zbiorowe przekonania, emocje i zaufanie społeczne. Na to, co sprawia, że społeczeństwo funkcjonuje jako całość. Jeden z dokumentów ujawnia cel tych działań wprost: Rosja ma „utrzymywać wizerunek supermocarstwa” poprzez aktywny udział w kampaniach wpływu na całym świecie. Im więcej takich operacji, tym silniejsze poczucie globalnej rosyjskiej potęgi. Strategia jest opisana w jednym z wewnętrznych dokumentów z maja 2023 roku z zimną precyzją. Chodzi o pogłębianie wewnętrznych sprzeczności między zachodnimi elitami, podsycanie nastrojów protestacyjnych i „rozkręcanie” tej części elektoratu w krajach NATO, która jeszcze nie wybrała strony. Kluczowy jest przy tym jeden warunek: rezygnacja z jawnie prorosyjskich przekazów. Kampanie mają działać od środka, pod fałszywą flagą, angażując ludzi, którzy nie mają pojęcia, że realizują rosyjskie interesy.
Operacja „Łeb Świni”
We wrześniu 2025 roku przed dziewięcioma meczetami i centrami kulturalnymi w Paryżu i okolicach znaleziono zakrwawione świńskie łby z napisem „Macron”. Kilka miesięcy później serbski sąd skazał trzech sprawców, obywateli Serbii, którzy działali, jak stwierdził wyrok, na polecenie „struktur rosyjskich służb wywiadowczych”. Wyciekłe dokumenty pokazują tę operację od zaplecza. Wewnętrzny raport, zatytułowany po prostu „Raport z Operacji Łeb Świni”, zawiera zdjęcia przygotowanych łbów przed ich rozłożeniem oraz precyzyjny harmonogram: przyjazd do Paryża 7 września, rozpoznanie terenu 8 września, akcja w nocy z 8 na 9 września, sprawne opuszczenie kraju. Dokument kończy się obszerną listą artykułów prasowych w języku francuskim, angielskim i rosyjskim i samopochwałą, że operacja odbiła się szerokim echem w światowych mediach. Ta sama serbska siatka stała za innymi akcjami we Francji i Niemczech. To oni oblali zieloną farbą paryskie Muzeum Holokaustu i kilka synagog, i zostawili plastikowe szkielety przy Bramie Brandenburskiej w Berlinie, niedaleko tamtejszego pomnika ofiar Holokaustu. Cel, jak stwierdził serbski sąd, był jeden: wywołanie konfliktu między społecznościami żydowską i muzułmańską oraz destabilizacja sytuacji we Francji i Niemczech. W wewnętrznych czatach ktoś o pseudonimie „Edward Bernays” (ironiczne nawiązanie do ojca nowoczesnej propagandy) tłumaczy Sofii sens operacji „Zielone Synagogi”: to cios w Macrona, który pozwolił sobie krytykować Izrael, i próba zdyskredytowania Francji, która nie potrafiła powstrzymać islamskiego antysemityzmu.
Fałszywa flaga
Jeden z dokumentów opisuje operację, która nie doszła do skutku, ale jest może najbardziej wymowna ze wszystkich. Plan zakładał atak na pomnik generała de Gaulle’a w Paryżu, który miał wyglądać jak dzieło ukraińskich nacjonalistów. Instrukcja zawiera szczególny zapis: wykonawcy muszą być przekonani, że działają w interesie Ukrainy i realizują zlecenie Fundacji Oleny Zełenskiej, organizacji charytatywnej żony ukraińskiego prezydenta. Dokument przewiduje „wysokie prawdopodobieństwo” aresztowania sprawców i dlatego wymaga, żeby sami wierzyli w ukraińską proweniencję akcji. To jest istota operacji pod fałszywą flagą: nie tylko ukrywasz zleceniodawcę przed światem, ale ukrywasz go przed wykonawcą.
Dezinformacja na miliony odsłon
Obok fizycznych prowokacji dokumenty opisują rozbudowane kampanie dezinformacyjne o zupełnie innym charakterze, ale tym samym celu: podważeniu zaufania do zachodnich przywódców. Kampania sugerująca, że ormiański premier Nikol Paszynian kupił luksusową willę w Marsylii, osiągnęła według wewnętrznego raportu ponad 10 milionów wyświetleń na całym świecie. Dezinformacja o rzekomym zakupie przez Wołodymyra Zełenskiego apartamentu w Burdż Chalifa w Dubaju dla swojej matki dotarła do ponad 86 milionów odbiorców, zanim AFP Factcheck zdążył opublikować sprostowanie, żyła już własnym życiem w mediach społecznościowych.
Kto za tym stoi?
W wewnętrznych czatach uczestnicy posługują się pseudonimami, część to angielskie imiona, część to ironiczne nawiązania historyczne: „Edward Bernays”, „Immanuel Kant”, „Bruce Lee”. Perspektywa pokazana w screenshotach należy do użytkownika o pseudonimie „Kristin Kiler”, nawiązaniu do Christine Keeler, angielskiej tancerki, której romanse z brytyjskim ministrem i radzieckim attaché wojskowym doprowadziły do upadku rządu w latach 60. Wewnętrzny arkusz kalkulacyjny ujawnia, że za tym pseudonimem kryje się Sofia Zakharova, wysokiej rangi urzędniczka rosyjskiej administracji prezydenckiej, objęta sankcjami UE w 2024 roku za współpracę z SDA. W jednym z czatów czeka ona na zgodę od „SVK”- inicjały odpowiadają Siergiejowi Kiriyence, pierwszemu zastępcy szefa administracji Kremla. Linia dowodzenia sięga więc najwyższych szczebli Kremla.
Armenia i plany na 2026 rok
Część dokumentów dotyczy zbliżających się wyborów parlamentarnych w Armenii, zaplanowanych na czerwiec 2026 roku. SDA planuje wykorzystać portal erevan.one, kierowany do ormiańskiej diaspory w Rosji, do kształtowania negatywnego wizerunku premiera Paszyniana i promowania ugrupowań prorosyjskich, żeby zablokować geopolityczne zbliżenie Armenii z Zachodem. Jeden z dokumentów zawiera horoskop dla Paszyniana opisujący go jako „symbol głębokiego narodowego kryzysu Armenii”. Podobny materiał pojawił się na erevan.one w maju 2026 roku. Na liście projektów na bieżący rok znalazły się też: fałszywy think-tank (serwis World Center for Strategic Studies, zarejestrowany 30 marca 2026 r., publikujący analizy bez autorów), samoaktualizująca się baza wiedzy napędzana przez AI, wymierzona w Niemcy i zawierająca już ponad 200 000 stron, oraz projekt „Mitteleuropa”, czyli plan stworzenia bloku polityczno-gospodarczego Austria–Węgry–Słowacja, mającego rozbić Grupę Wyszehradzką i osłabić spoistość NATO i UE w Europie Środkowej.
Co to oznacza dla nas oznacza?
Dyrektywa CER definiuje infrastrukturę krytyczną jako systemy kluczowe dla funkcjonowania społeczeństwa. Tradycyjnie myślimy o sieci energetycznej, wodociągach, transporcie. Ujawnione dokumenty każą postawić trudniejsze pytanie: czy zaufanie społeczne, spójność religijna i integralność sfery informacyjnej nie są równie krytyczne?
James Pamment z Lund University, ekspert od zagrożeń hybrydowych cytowany w śledztwie, mówi o „wzorcu lekkomyślnej eskalacji” i ostrzega, że operacje tego rodzaju celowo rozgrywają napięcia już istniejące w społeczeństwie: wokół migracji, religii, tożsamości. Analityk z Hybrid CoE w Helsinkach dodaje, że skutki mogą być widoczne dopiero po latach i właśnie dlatego tak trudno im przeciwdziałać w czasie rzeczywistym.
Artykuł opisujący śledztwo znajdziecie tutaj: https://www.occrp.org/en/investigation/leaked-documents-reveal-russian-cognitive-strikes-against-the-west-including-islamophobic-pig-head-attacks-in-paris