25 grudnia 2024 r. doszło do uszkodzenia kabla elektroenergetycznego EastLink2. Dlaczego to ważne z punktu widzenia dyskusji o bezpieczeństwie energetycznym?
EstLink to system podmorskich kabli elektroenergetycznych łączących Estonię i Finlandię przez Zatokę Fińską. Tworzą go dwa niezależne połączenia: EstLink 1 (uruchomiony w 2006 roku) i EstLink 2 (działający od 2014 roku). Oba pracują w technologii przesyłu prądu stałego wysokiego napięcia (HVDC), co pozwala na efektywne przesyłanie energii elektrycznej na dystansie około 105 kilometrów. Ich zadaniem jest integracja rynków energii w krajach bałtyckich i Skandynawii, poprawa bezpieczeństwa energetycznego regionu oraz umożliwienie przepływu mocy rzędu kilkuset megawatów między systemami. Dzięki EstLink kraje bałtyckie mają stabilniejsze połączenie z nordyckim rynkiem energii i mogą łatwiej bilansować wahania produkcji, np. z odnawialnych źródeł. EstLink 2 został uruchomiony w 2014 roku i zaprojektowano go do przesyłu mocy na poziomie 650 MW, przy napięciu ±450 kV. Biegnie przez Zatokę Fińską, a jego długość to około 105 km, z czego blisko 70 km poprowadzono po dnie morskim. 25 grudnia 2024 roku kabel został uszkodzony na estońskim odcinku. Bezpośrednią przyczyną uszkodzenia było przeciągnięcie kotwicy tankowca Eagle S (należącego do tzw. floty cieni) po dnie morskim, co mogło zerwać lub uszkodzić kabel na jego trasie przejazdu. W śledztwie ustalono, że na dnie znaleziono ślady przemieszczania łańcucha kotwicy na długości dziesiątek kilometrów. W wyniku uszkodzenia przepustowość połączenia spadła z ponad 1 000 MW (łączna zdolność EstLink 1 i EstLink 2) do zaledwie 358 MW, co ograniczyło możliwości importu tańszej energii z Finlandii i od razu odbiło się na cenach w krajach bałtyckich.
Naprawa wymagała wycięcia i wymiany około jednego kilometra kabla na dnie morskim. Prace prowadziła firma Nexans na zlecenie operatorów systemów przesyłowych Elering (Estonia) i Fingrid (Finlandia). Prace naprawcze zaplanowano w kilku etapach. Już od lutego do kwietnia 2025 prowadzono prace przygotowawcze — podnoszono uszkodzony odcinek kabla z dna morskiego, wycinano fragmenty do wymiany i testowano pozostałe części kabla, by upewnić się, które segmenty nadają się do ponownego użycia. Następnie, od maja 2025 ruszyły główne prace remontowe z użyciem specjalistycznego statku i technologii inżynieryjnych. Koszty samej naprawy oszacowano na 50–60 milionów euro, ale straty rynkowe wynikające z półrocznej przerwy w pracy łącza były wielokrotnie wyższe. Kabel udało się przywrócić do pełnej operacyjności 25 czerwca 2025 roku, czyli około sześć miesięcy po awarii, choć przewidywano, że naprawa może potrwać około roku.
Dlaczego czas był tu kluczowym czynnikiem? Ponieważ koszty przestoju był bardzo duże. Co to oznacza w praktyce? Tutaj możemy powołać się przede wszystkim na estońskie źródła, przede wszystkim ERR (Eesti Rahvusringhääling, czyli Estońską Telewizję i Radio Publiczne – państwowego nadawcę publicznego Estonii).
- Według ERR, w lutym 2025 r. szacowano, że awaria EstLink 2 może kosztować estońskich konsumentów około 50 mln € na co składały się dodatkowe wydatki wynikające z konieczności korzystania z droższych źródeł energii i ograniczeń importu.
- W komunikacie ERR podano, że średnia cena energii elektrycznej w Estonii w lutym sięgnęła 184 €/MWh, co stanowiło wzrost o około 50% w porównaniu z poprzednim tygodniem i podwojenie średniej z stycznia; jednocześnie średnia cena w Finlandii w tym samym okresie to około 84,6 €/MWh — co pokazuje jak duża była różnica i koszt alternatywnych źródeł.
- W regionie bałtyckim, w tygodniu od 23 do 29 grudnia 2024 r., litewski operator Litgrid wskazał, że cena hurtowa w strefie LT wzrosła z ok. 56 €/MWh do 79 €/MWh (wzrost o ~41%) w porównaniu z tygodniem poprzednim, częściowo z powodu uszkodzenia EstLink 2 i ograniczenia importu taniej energii z Finlandii.
- W wywiadzie dla S&P Global członek zarządu Elering stwierdził, że podczas poprzedniej, siedmiomiesięcznej przerwy działania EstLink 2 średni wpływ na cenę końcową dla gospodarstw domowych sięgał +10 % — co stanowi istotny wzrost kosztów dla konsumentów.
- ERR donosi również, że w przeszłych okresach awarii oszacowano, iż średni wzrost cen w Estonii w II kwartale mógł wynosić +24 €/MWh, a w lipcu nawet +42 €/MWh — z uwagi na brak dostępu do tańszej energii importowanej.
- Ponadto, media łotewskie podawały, że dzień po awarii w Łotwie cena energii wzrosła bardzo gwałtownie — np. z wcześniejszych kilkudziesięciu €/MWh do poziomu ~142 €/MWh na giełdzie, choć wielu konsumentów ma taryfy stałe, więc nie wszyscy odczuli ten skok.
- Raporty branżowe zwracają też uwagę, że przestój EstLink 2 zmusił kraje bałtyckie do zastąpienia importu energii z Finlandii lokalną produkcją (często droższą np. elektrownie gazowe lub import z Polski), co podbiło koszty operacyjne sieci i ceny rynkowe.
- Operator enefit (raport rynkowy) podał, że w okresie od stycznia do czerwca 2025 roku awaria EstLink 2 podniosła średnio ceny o 2,2 centa za kWh (czyli ~22 €/MWh), co przekłada się na istotne dodatkowe koszty dla rynku energii.
Operatorzy nie opublikowali audytowanego, „oficjalnego” bilansu łącznych strat rynkowych za cały okres zawieszenia pracy EstLink 2, ale przywołane powyżej liczby robią wrażenie.
Przerwania podmorskich kabli elektroenergetycznych należą do najbardziej kosztownych awarii w infrastrukturze krytycznej. Każde uszkodzenie nie tylko oznacza wielomilionowe wydatki na naprawę, ale także powoduje ogromne straty wynikające z ograniczenia możliwości przesyłu energii i wzrostu cen na rynku. Jak wykazaliśmy powyżej, w regionie Morza Bałtyckiego kilkumiesięczna niedostępność jednego interkonektora może kosztować dziesiątki milionów euro miesięcznie. To ważna lekcja także dla Polski – wraz z dynamicznym rozwojem morskiej energetyki wiatrowej liczba kabli przesyłowych i przyłączeniowych będzie rosła, a ich niezawodność stanie się kluczowa dla bezpieczeństwa energetycznego kraju. Ochrona i monitoring tej infrastruktury powinny więc być traktowane jako priorytet, bo jej przecięcie w praktyce oznacza nie tylko straty finansowe, ale również zagrożenie stabilności całego systemu elektroenergetycznego.
