Podmorskie kable należą do tej części infrastruktury, której większość użytkowników w ogóle nie dostrzega, a która ma kluczowe znaczenie zarówno dla bezpieczeństwa energetycznego, jak i dla globalnej komunikacji. W zależności od swojej funkcji dzielą się na dwa główne rodzaje: elektroenergetyczne i telekomunikacyjne. Choć oba układa się na dnie mórz i oceanów, to ich przeznaczenie, konstrukcja i parametry techniczne różnią się zasadniczo. Jeszcze kilka lat temu o kablach pisali, czytali i rozmawiali przede wszystkim specjaliści, którzy się nimi zajmowali, a większość społeczeństwa żyła w głębokiej nieświadomości w kwestii tego, co umożliwia przesył energii i sprawnie działający Internet. I prawdopodobnie tak by było do dziś, gdyby nie coraz częstsze incydenty z udziałem jednostek z tzw. floty cieni, w których to właśnie kable są głównym poszkodowanym. Jasne, przecięcia kabli to nie tylko sprawka statków spod ciemnej gwiazdy, bo nieumyślne uszkodzenia zdarzają się, odkąd położono pierwszy kabel, ale w ostatnich latach doszło do kilku bardzo nieprzypadkowych przecięć, o których pisaliśmy na tej stronie nie raz. Warto wiedzieć, że kable podmorskie nie są takie same. Czym się od siebie różnią kable elektroenergetyczne podmorskie oraz telekomunikacyjne (światłowodowe), jakie mają ograniczenia, jakie zagrożenia i jakie wyzwania stawia przed nimi morze?
Kable elektroenergetyczne służą do przesyłu energii elektrycznej pod wodą — między lądem a wyspami, przez cieśniny, albo z morskich źródeł energii (np. farm wiatrowych) na ląd. Są kluczowe dla systemów elektroenergetycznych, integracji odległych źródeł energetycznych oraz stabilności krajowych lub regionalnych sieci. Rolą kabli telekomunikacyjnych (światłowodowych) jest przesył danych — internetu, usług telekomunikacyjnych, łączności międzynarodowej. Większość współczesnych podmorskich kabli telekomunikacyjnych to światłowody, które mogą przenosić ogromne ilości informacji na duże odległości. Warto podkreślić, że kable podmorskie telekomunikacyjne przenoszą dziś ~97–98 % globalnego ruchu internetowego.
Kable elektroenergetyczne stosuje się tam, gdzie zachodzi potrzeba przesyłu dużej mocy pod wodą. Mogą to być połączenia pomiędzy wyspami a lądem, linie prowadzone przez cieśniny, a coraz częściej także połączenia morskich farm wiatrowych z systemem elektroenergetycznym na lądzie. Ich sercem są przewodniki wykonane z miedzi lub aluminium, o bardzo dużym przekroju, zdolne do przenoszenia wysokich natężeń prądu. Całość otacza gruba warstwa izolacji wykonanej z zaawansowanych polimerów lub materiałów nasączonych olejem, która ma zapewniać bezpieczeństwo i minimalizować straty przesyłowe. Zewnętrzną warstwę stanowi solidny pancerz z drutów stalowych, chroniący kabel przed uszkodzeniami mechanicznymi, na przykład przez kotwice statków czy narzędzia połowowe. Tego typu konstrukcje są bardzo ciężkie i sztywne – średnica kabla elektroenergetycznego może przekraczać dwadzieścia centymetrów, a waga sięgać kilku ton na każdy kilometr. Nieprzypadkowo ich trasy są zazwyczaj stosunkowo krótkie, liczące od kilku do kilkuset kilometrów. Przy dłuższych dystansach rosną bowiem straty energii, dlatego w praktyce stosuje się najczęściej przesył prądu stałego wysokiego napięcia (HVDC), który pozwala ograniczyć te straty w porównaniu z prądem przemiennym.
Inny charakter mają kable telekomunikacyjne, które odpowiadają za przesył danych – internetu, połączeń telefonicznych czy transmisji między centrami danych. Stanowią one kręgosłup globalnej sieci cyfrowej. Ich rdzeń tworzą niezwykle cienkie włókna optyczne ze szkła, przez które przesyłany jest sygnał świetlny. Aby chronić delikatne włókna przed wilgocią i uszkodzeniami, otacza się je żelem oraz powłokami z tworzyw sztucznych i metalu. W miejscach narażonych na największe ryzyko, czyli w strefach przybrzeżnych, kable te dodatkowo zabezpiecza się stalowym pancerzem, a często także zakopuje w dnie morskim. Charakterystycznym elementem jest cienki przewód miedziany biegnący wzdłuż kabla – nie służy on jednak do przesyłu energii dla odbiorców, lecz do zasilania repeaterów, czyli wzmacniaczy sygnału optycznego. Te niewielkie urządzenia rozmieszczane są co kilkadziesiąt kilometrów i przeciwdziałają tłumieniu światła, umożliwiając transmisję na dystansach liczonych w tysiącach kilometrów. Dzięki nim współczesne kable telekomunikacyjne osiągają przepustowości mierzone w setkach terabitów na sekundę.
Różnice między obiema technologiami widoczne są również w logistyce i eksploatacji. Kable energetyczne, ze względu na swoją masę i sztywność, są bardzo trudne w układaniu i wymagają użycia specjalistycznych statków oraz zaawansowanych technik instalacyjnych. Z kolei kable telekomunikacyjne, lżejsze i cieńsze, można układać na większych dystansach, choć również w tym przypadku niezbędne jest zabezpieczenie przed uszkodzeniami w newralgicznych miejscach. W obu przypadkach zagrożeniem pozostają czynniki mechaniczne – kotwice, połowy denne czy ruchy geologiczne dna – ale także świadome działania człowieka, które w kontekście bezpieczeństwa narodowego są poważnie analizowane.
Skutki awarii również są odmienne. Uszkodzenie kabla energetycznego oznacza przerwy w dostawie prądu, które mogą mieć poważne konsekwencje gospodarcze i społeczne, szczególnie gdy kabel łączy strategiczne źródła energii z systemem lądowym. Z kolei awaria kabla telekomunikacyjnego może zakłócić łączność na skalę międzynarodową, wpływając na gospodarkę cyfrową, systemy finansowe czy funkcjonowanie administracji publicznej.